Siemka :DD Jak tam Wielka Sobota? ;> aarrr, u mnie na szczęście już koniec tego garowania i sprzatania... ;) Jutro zawijam do babci! oł jejjejee, na te pyszniste gołąbeeczki <l;3 yeeaaah :D
A co do reszty świąt- w dooomciuuu :D na szczęście nauki jest mało. bo tylko na egzamin do bierzmowania, to bd miała dużo czasu na pisanie :D
wgl, to fajnie by było zobaczyć jakiś komentarz, wiecie? co mi po tym, że wiem, że ktoś to na pewno czyta, skoro nie piszecie co sądzicie? z resztą, nad tym postem dodałam tekst- przeczytajcie sb ;>
Myśloodsiewnia.
Pozwalam moim myślom błądzić, chociaż czasami trudno jest mi potem je znaleźć...
No siema :D jesteś tu? przeczytaj co-nieco. ;) Skomentuj... masz klawiaturę, c nie? :D Na pewno nie ugryzie Cię w palec, jeśli coś tu napiszesz :] Lubię słuchać opinii innych ludzi, interpretować ich interpretacje... ;> takie zapętlenie, zwane rozmową, też to lubię ;) jeśli się wstydzisz publisznie- w.asp@wp.pl - to mój e-mail :D możesz coś do mnie naskrobać ;)
sobota, 30 marca 2013
piątek, 29 marca 2013
Mało życiowee ;)
Siemcia :DD Wpadam tu w biegu i zaraz wypadaam, bo jeszcze trzeba tyle zrobić.... ;c Macie moje nocne rozmyślaniaa ;)
Jesteśmy tylko dziećmi,
własnej przeszłości,
rozmemłanym bezsensem,
w swym istnieniu kazirodczym.
Nigdy nie wyfruniemy,
z tego zacisznego gniazdka,
z poplątanej przeszłości..
nigdy niczego nie zmienimy,
bo jest nam zbyt wygodnie.
I chociaż 'nigdy', to pojęcie względne,
to znaczy właściwie dosłownie,
że nasze istnienia przeklęte,
nigdy niczego nie zmienią.
Co dzień umieramy,
sami, samotni w sobie.
Co dzień płodzimy nową przyszłość,
i pokolenia ze wstydu pąsowe.
Zazębiamy się jak trybiki,
z innymi samotnymi trybami,
tworząc jeden współmechanizm,
przeczący zasadom logiki.
A właściwie, co jest logiczne,
a co już mniej?
Przecież kiedyś ziemia była płaska,
a logicznie dziś już nie...
Bo logiczne mogą być jedynie zmiany,
które bez zbędnego melodramatyzmu,
kształtują świat nam nieznany,
pełen własnych przeczeń i aforyzmów.
I chociaż żyjemy dzisiaj,
to jutro możemy o tym niechcący zapomnieć,
i zniknąć gdzieś w niebycie...
Zaraz bd Archiwum X w telewizjii :D yeaaah, 7 sezoon <3
Wgl, dzisiaj mieszany był dzionek,
między metalem a CocoRosie, Agnes Obel... i wgl, tak słodko-kwaśnie.
Taag, <3
Jako odpowiedź na wszystkie pytania ;)
Trzymajcie się ziomki, nadchodzi Latający Holenderrr :D Arrrr ! :D
Narazioocha! :**
Jesteśmy tylko dziećmi,
własnej przeszłości,
rozmemłanym bezsensem,
w swym istnieniu kazirodczym.
Nigdy nie wyfruniemy,
z tego zacisznego gniazdka,
z poplątanej przeszłości..
nigdy niczego nie zmienimy,
bo jest nam zbyt wygodnie.
I chociaż 'nigdy', to pojęcie względne,
to znaczy właściwie dosłownie,
że nasze istnienia przeklęte,
nigdy niczego nie zmienią.
Co dzień umieramy,
sami, samotni w sobie.
Co dzień płodzimy nową przyszłość,
i pokolenia ze wstydu pąsowe.
Zazębiamy się jak trybiki,
z innymi samotnymi trybami,
tworząc jeden współmechanizm,
przeczący zasadom logiki.
A właściwie, co jest logiczne,
a co już mniej?
Przecież kiedyś ziemia była płaska,
a logicznie dziś już nie...
Bo logiczne mogą być jedynie zmiany,
które bez zbędnego melodramatyzmu,
kształtują świat nam nieznany,
pełen własnych przeczeń i aforyzmów.
I chociaż żyjemy dzisiaj,
to jutro możemy o tym niechcący zapomnieć,
i zniknąć gdzieś w niebycie...
Zaraz bd Archiwum X w telewizjii :D yeaaah, 7 sezoon <3
Wgl, dzisiaj mieszany był dzionek,
między metalem a CocoRosie, Agnes Obel... i wgl, tak słodko-kwaśnie.
Taag, <3
Jako odpowiedź na wszystkie pytania ;)
Trzymajcie się ziomki, nadchodzi Latający Holenderrr :D Arrrr ! :D
Narazioocha! :**
Wjosna :D
Jaa, śnieg znowu spaadł ! <33 Hahah :D Witaam ponownie ziomeczki ;)
Uwieelbiaam śnieeg ! *-*
Hahaah :D
Patrzciue, co udało mi się stworzyć ! :DD
Ta nasza tegoroczna wiosna,
coś bardzo jest niesforna,
zupełnie jak moja młodsza siostra..
mała duszyczka niepokorna.
Co z rana nie potrafi się zwlec z łóżka,
ani wyplątać z pościeli cieplutkiej,
a spod pierzynki wystaje tylko lewa nóżka,
i nie może się wybudzić,
z tego snu zimowo-nocnego,
i stale przestawia budzik,
na jeszcze '5 minut' snu słodkiego...
I tak śpi i śpi,
i wcale nie wstaje,
i o nowym dniu śni,
co powoli nastaje.
a budzik dzwoni i dzwoni,
a ona stale go przestawia,
o tych kilka minut do przodu,
i wraca do swojego spania...
I tak jak mojej siostrze,
potrzeba do wstania bodźca silnego,
tak chyba i naszej wiośnie,
czegoś na pobudkę mocnego...
Ahhahaha :D Jaa, cały czas mam ochotę pisaać! :D już wgl nigdzie się nie ruszam bez małych karteczek ani długopisu... dzisiaj w nocy miałam dużo pomysłów, ziomki, ale mnie to cieszy ! :D
Na razie się odmeldowuję ;) Trzeba zrobi zakupy, znowu jakieś porządki, no wiecie, idą święta.... ;>
Paa! :**
Uwieelbiaam śnieeg ! *-*
Hahaah :D
Patrzciue, co udało mi się stworzyć ! :DD
Ta nasza tegoroczna wiosna,
coś bardzo jest niesforna,
zupełnie jak moja młodsza siostra..
mała duszyczka niepokorna.
Co z rana nie potrafi się zwlec z łóżka,
ani wyplątać z pościeli cieplutkiej,
a spod pierzynki wystaje tylko lewa nóżka,
i nie może się wybudzić,
z tego snu zimowo-nocnego,
i stale przestawia budzik,
na jeszcze '5 minut' snu słodkiego...
I tak śpi i śpi,
i wcale nie wstaje,
i o nowym dniu śni,
co powoli nastaje.
a budzik dzwoni i dzwoni,
a ona stale go przestawia,
o tych kilka minut do przodu,
i wraca do swojego spania...
I tak jak mojej siostrze,
potrzeba do wstania bodźca silnego,
tak chyba i naszej wiośnie,
czegoś na pobudkę mocnego...
Ahhahaha :D Jaa, cały czas mam ochotę pisaać! :D już wgl nigdzie się nie ruszam bez małych karteczek ani długopisu... dzisiaj w nocy miałam dużo pomysłów, ziomki, ale mnie to cieszy ! :D
Na razie się odmeldowuję ;) Trzeba zrobi zakupy, znowu jakieś porządki, no wiecie, idą święta.... ;>
Paa! :**
czwartek, 28 marca 2013
Finitoo :D
Wzięło mnie na pisanie ziomki ;D no siema ;) może raczej dobranoc...? KOńczę poprzedni wieersz ;33
A gdyby tak, zapomnieć...?
Uwolnić się od nadmiaru wspomnień,
odciąć od przykrych wrażeń,
i niespełnioncyh marzeń?
(.....)
Wyjście ewakuacyjne znaleźć,
z własnego umysłu,
i uciec jak najdalej,
od pamięci zarysów?
Schodami pożarowymi,
wspiąć się jak najwyżej,
krokami panicznymi,
by znów nie upaść niżej?
A gdyby tak...
puścić to koło ratunkowe,
rzucone nam z dawnych lat,
i uwolnić się od ich monotonii?
Wystarczy przecież wysoko unieść głowę,
hen, aż pod te schody pożarowe,
unieść ją wysoko prawdziwie
i głośno wykrzyczeć własne imię!
Mocno zapomnieć
lecz uparcie trzymać się tych wspomnień,
bo to zachowane w krańcach pamięci,
uchroni nas przed popełnieniem, tych samych błędów....
Finitoo :D natchnęła mnie przed chwilą muzyka... i mimo, że moje przyjaciółki odradzały mi w tym momencie słuchania metalu, to <o ja niegrzeczna> i tak słuchałam.. no i naszła mnie wena, skońcxzenia tego wiersza. Na pewno znacie to uczucie, gdy chcecie cofnąć czas i zapobiec włąsnym decyzjom, prawda ziomki?
Jak ja bym chciała to zrobić... i nie popełnić tego błędu.. ehhh.... ;c
no nic.
Trzymajta się ;DD
Tak pozytywnie.
Paa ! :**
Dobrrraaanoooc ! :>
A gdyby tak, zapomnieć...?
Uwolnić się od nadmiaru wspomnień,
odciąć od przykrych wrażeń,
i niespełnioncyh marzeń?
(.....)
Wyjście ewakuacyjne znaleźć,
z własnego umysłu,
i uciec jak najdalej,
od pamięci zarysów?
Schodami pożarowymi,
wspiąć się jak najwyżej,
krokami panicznymi,
by znów nie upaść niżej?
A gdyby tak...
puścić to koło ratunkowe,
rzucone nam z dawnych lat,
i uwolnić się od ich monotonii?
Wystarczy przecież wysoko unieść głowę,
hen, aż pod te schody pożarowe,
unieść ją wysoko prawdziwie
i głośno wykrzyczeć własne imię!
Mocno zapomnieć
lecz uparcie trzymać się tych wspomnień,
bo to zachowane w krańcach pamięci,
uchroni nas przed popełnieniem, tych samych błędów....
Finitoo :D natchnęła mnie przed chwilą muzyka... i mimo, że moje przyjaciółki odradzały mi w tym momencie słuchania metalu, to <o ja niegrzeczna> i tak słuchałam.. no i naszła mnie wena, skońcxzenia tego wiersza. Na pewno znacie to uczucie, gdy chcecie cofnąć czas i zapobiec włąsnym decyzjom, prawda ziomki?
Jak ja bym chciała to zrobić... i nie popełnić tego błędu.. ehhh.... ;c
no nic.
Trzymajta się ;DD
Tak pozytywnie.
Paa ! :**
Dobrrraaanoooc ! :>
Tren do elektroniki ;)
No witaaam :DD nareszcie wolne, czujecie ten układ? :> Wczoraj był bardzo fajny dzionek, nic dziwnego, że już we wtorek chciałam środy ;) A na razie dodaję treen :D hahahahaha ! :D tren do mojego laptopa ! :D hahaha ;) natchnęła mnie do tego moja przyjaciółka <siostraa> i tak dla 'fazy' napisałam :
Cóż ja mogę o nim powiedzieć;
za swego życia
był mi przyjacielem,
wspierał mnie z ukrycia...
A blask jego diod
rozświetlał mi codzienną drogę,
i choć często zawodził klawisz 'j',
bez niego żyć dłużej nie mogę !
Tak bardzo brak mi matu jego obudowy,
i klawiszy rytmicznego stuku,
ahh, znikł w otchłani mój drugi mózg elektronowy,
zbyt cicho jest bez jego wentylatorów szumu...
A były mu one jak dwa płuca cudowne,
co z każdym wdechem i wydechem,
całkiem dosłownie
łączyły mnie z internetem.
A teraaz...?
Nadszedł czas żałoby,
przepadły moje zdjęcia, teksty pliki,
nie posłucham już muzyki,
bo umarł mój drugi mózg elektronowy....
hahahahahahaha :D yeeeaaaah :D kuurde beela, pojechałam ;) tak na serio to tylko mu padła bateria (i nie moge jej naładować z powrotem) i mam jeszcze komputer 'stacjonarny', ale laptop miał już to swoje specyficzne <manitou> :D oczywiście, postaram się to naprawić i go odzyskać, ale na razie... hmm... nadszedł czas żałoby ;) mAAARRRcheheeszki :DD
Zaczęłam pisać prace na kilka konkursów, ale niestery bd mogła je tu wrzucić dopiero po ogłoszeniu wyników, gdyż nie mogą być nigdzie publikowane.. ehh... no nic ! :D macie mój tren do laptopa a ja uciekaam ! :D paa ! :**
Cóż ja mogę o nim powiedzieć;
za swego życia
był mi przyjacielem,
wspierał mnie z ukrycia...
A blask jego diod
rozświetlał mi codzienną drogę,
i choć często zawodził klawisz 'j',
bez niego żyć dłużej nie mogę !
Tak bardzo brak mi matu jego obudowy,
i klawiszy rytmicznego stuku,
ahh, znikł w otchłani mój drugi mózg elektronowy,
zbyt cicho jest bez jego wentylatorów szumu...
A były mu one jak dwa płuca cudowne,
co z każdym wdechem i wydechem,
całkiem dosłownie
łączyły mnie z internetem.
A teraaz...?
Nadszedł czas żałoby,
przepadły moje zdjęcia, teksty pliki,
nie posłucham już muzyki,
bo umarł mój drugi mózg elektronowy....
hahahahahahaha :D yeeeaaaah :D kuurde beela, pojechałam ;) tak na serio to tylko mu padła bateria (i nie moge jej naładować z powrotem) i mam jeszcze komputer 'stacjonarny', ale laptop miał już to swoje specyficzne <manitou> :D oczywiście, postaram się to naprawić i go odzyskać, ale na razie... hmm... nadszedł czas żałoby ;) mAAARRRcheheeszki :DD
Zaczęłam pisać prace na kilka konkursów, ale niestery bd mogła je tu wrzucić dopiero po ogłoszeniu wyników, gdyż nie mogą być nigdzie publikowane.. ehh... no nic ! :D macie mój tren do laptopa a ja uciekaam ! :D paa ! :**
wtorek, 26 marca 2013
Środa :D
Dziwne mam wrażenie, że dzisiaj śrooodaa ;) hahah :D no sieemma :D wróciłam właśnie z próby na wieczornicę, bd sb recytować wiersze za parę tygodni <l;3 hehehe :D na próbie było nudnoooo, duszno, skwarnie i dziwnie pachniało...ogl, powietrze takie jakieś gęste jak kisiel i mnie kaszel przez to męczył, ale coo taam ;) lecimy do przodu po prostu! :D nie ma co sie oglądać, z resztą, zaraz znowu lecę, tym razem na zajęcia do muzyczneej :>
Cichy szum wentylatorów.
Cichy poblask reflektorów.
Ciche wibrowanie życia.
Ciche wzdechy, gdzieś z ukrycia.
Ciche piski mikrofonów,
ciche trzaski kabli zwojów,
ciche akty uwielbienia,
z nieruchomej publiki mienia.
Cicho wszystko tryumfuje.
Cicho sufit podpatruje,
tych maluczkich żyć rozterki.
A reeszta wieeczoorem, jak wrócę z zajęć! :DD meheeeheeeh, bo prawdę mówiąc, jeszcze nie skończyłaaam ;)
i na pewno jeszcze coś zmienię ;>
sooł.
na raziee ! :*
Cichy szum wentylatorów.
Cichy poblask reflektorów.
Ciche wibrowanie życia.
Ciche wzdechy, gdzieś z ukrycia.
Ciche piski mikrofonów,
ciche trzaski kabli zwojów,
ciche akty uwielbienia,
z nieruchomej publiki mienia.
Cicho wszystko tryumfuje.
Cicho sufit podpatruje,
tych maluczkich żyć rozterki.
A reeszta wieeczoorem, jak wrócę z zajęć! :DD meheeeheeeh, bo prawdę mówiąc, jeszcze nie skończyłaaam ;)
i na pewno jeszcze coś zmienię ;>
sooł.
na raziee ! :*
poniedziałek, 25 marca 2013
PL.
No sieemaaa :DD Jestę już po zajęciach, miałam uczyć się na niemcaa, ale stwierdziłam, że szkoda zachoduu ;) i znowu piszę :33
Ten prosty gest, zbyt symboliczny
w swej powierzchowności,
niepotrzebny w nim mimiczny
ślad zażyłości.
Patrzysz bez wyrazu wcale
w dwa inne oczodoły,
złośliwie tak dziwnie małe,
bo podejrzliwie zmrużone.
Czyżby obrzydzenie,
na twą twarz wstąpiło?
Czyżby wyciągnąć do niego rękę,
coś cię zmusiło?
I od razu, pośpiesznie:
lewica do prawicy
i wszystko razem w dół,
czy aż tak nieznośny,
jest twej dumy ból?
Chociaż trudno jest posądzić
ciebie, o jej posiadanie,
sam w to przecież wątpisz,
mój nadęty panie.
Ociekasz fałszem, ocieka twa prawica,
cuchniesz nim na wskroś,
cuchnie nim lewica.
Buum :D Na razie się muszę zwijaaać :> kooolaacyyjaa ;) ale później wpadnę i też coś dodaam! :D
Naarsoon ! :]]
Ten prosty gest, zbyt symboliczny
w swej powierzchowności,
niepotrzebny w nim mimiczny
ślad zażyłości.
Patrzysz bez wyrazu wcale
w dwa inne oczodoły,
złośliwie tak dziwnie małe,
bo podejrzliwie zmrużone.
Czyżby obrzydzenie,
na twą twarz wstąpiło?
Czyżby wyciągnąć do niego rękę,
coś cię zmusiło?
I od razu, pośpiesznie:
lewica do prawicy
i wszystko razem w dół,
czy aż tak nieznośny,
jest twej dumy ból?
Chociaż trudno jest posądzić
ciebie, o jej posiadanie,
sam w to przecież wątpisz,
mój nadęty panie.
Ociekasz fałszem, ocieka twa prawica,
cuchniesz nim na wskroś,
cuchnie nim lewica.
Buum :D Na razie się muszę zwijaaać :> kooolaacyyjaa ;) ale później wpadnę i też coś dodaam! :D
Naarsoon ! :]]
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)