I po pogrzebie, po stypie. Wszystko jakby ostygło- każdy stara się zapomnieć. Ale dlaczego mi jest tak trudno ? Jak można wrócić do rzeczywistości, po śmierci? W duchu liczę na to, że świat nie pędzi ku końcowi. Z drugiej strony, to by było nawet wygodne.
A z resztą. Wiem, że za kilka dni mi przejdzie, ten negatywny nastrój, ale pamięć na peewno zostanie. Strach. I nadzieja.
Pustka wierci czarną dziurę,
w samym centrum atmosfery,
na padole, tuż pod chmurą.
I zdziwienie.I niepewność.
Czy dzieje się to, co się dzieje?
Wszystkie dusze mniej lub bardziej
liryczne płaczą.
za wujkiem, bratem, mężem, tatą.
Co dziwniejsze, jak ten człowiek niegdyś kochany,
zmieścił się w małej urnie,
na styk i wymiar, dokładnie upchany?
Może to dlatego, że zniknęły
ulotnej duszy,
niecierpliwe 22 gramy...
Dobrze, że nie było mnie dzisiaj w szkole. Sama przypominam trupa. I fizycznie i psychicznie.
https://www.youtube.com/watch?v=ORvBUL0Vrxk
Dzięki, że jesteście, Dziewczyny :**
Sajonara.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz